Funkcjonariusze celni dostaną dodatkowe kompetencje w postaci przeprowadzenia eksperymentu w miejscu użytkowania takiego automatu, aby sprawdzić, czy nie ma on funkcji kumulacji. Jeżeli ma taką funkcję, to znaczy, że jest de facto automatem o wysokich wygranych - mimo że jest ustawiony w miejscu i płaci podatek jak automat o niskich wygranych - mówi Kapica:
Jak więc mają wyglądać kontrole? Celnicy będą po prostu wrzucać monety do automatów - tylko w ten sposób będzie można sprawdzić, czy urządzenie rzeczywiście wypłaca wygrane tylko do 15 euro. Celnik będzie dokonywał kontroli na takim automacie, a nie przegrywał publiczne pieniądze - podkreśla Jacek Kapica:
Oby była to metoda skuteczna, bo w zeszłym roku na kilkadziesiąt tysięcy skontrolowanych automatów ujawniono tylko dwieście nieprawidłowości. A nawet celnicy zdają sobie sprawę z tego, że jest ich więcej.