Stopniowe wycofywanie okrętów amerykańskich z rejonu Iraku zapowiadał już w sobotę dowódca koalicyjnych sił marynarki wojennej wiceadmirał Tim Keating.
Na Bliskim Wschodzie pozostanie "USS Nimitz", który dopiero co przybył na miejsce, by zluzować lotniskowiec "USS Abraham Lincoln", mający powrócić do swego portu macierzystego w stanie Waszyngton.
Rozkaz powrotu do USA otrzymały także niektóre oddziały lotnictwa. Dotyczy to m.in. niewykrywalnych bombowców F-117 Stealth, które w tym tygodniu wracają do swej bazy w Holloman w Nowym Meksyku.
W wojnie w Iraku uczestniczyło pięć lotniskowców: trzy w Zatoce Perskiej i dwa we wschodniej części Morza Śródziemnego. W czasie konfliktu wystrzeliły ponad 800 pocisków samosterujących Tomahawk, a z ich pokładu samoloty amerykańskie wykonały ok. 7 tys. lotów. Taka sama liczba lotniskowców uczestniczyła także w poprzedniej wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 roku.
FOTO: Archiwum RMF
01:15