Z powodu strajków przeciwko reformie emerytur, które trwają między innymi w rafineriach ropy naftowej i magazynach paliw, na ponad czterech tysiącach stacji we Francji nie ma już ani kropli benzyny. W niektórych miastach przestała kursować jedna trzecia taksówek. Paryscy taksówkarze alarmują, że walczą o przeżycie.
Mamy dwie możliwości. Albo spędzamy pół dnia w gigantycznych kolejkach, albo musimy jechać kilkadziesiąt kilometrów za miasto, by tankować w stacjach benzynowych przy autostradach, bo tam jest lepiej z paliwem - paryskiemu korespondentowi RMF FM Markowi Gładyszowi jeden z taksówkarzy.
Co więcej, już od ponad tygodnia trwa strajk pracowników komunikacji miejskiej i kolei. Powoli zaczyna brakować w Paryżu również taksówek.