Tuż po trzęsieniu ziemi Pacyficzne Centrum Ostrzegania wydało ostrzeżenie przed tsunami. Wywołana wstrząsami fala miała zagrozić wybrzeżom oddalonym od epicentrum o nawet tysiąc kilometrów, a najbardziej zagrożony miał być region Los Lagos. Około godziny 17 polskiego czasu odwołano alarm.
Dotychczas nie ma informacji o poszkodowanych i ofiarach.
Jak podają lokalne media, wstrząsy były odczuwalne w Argentynie, w pobliżu miejscowości Bariloche.
Prezydent Chile Michelle Bachelet napisała na swoim Twitterze "Dużo sił i wsparcia dla rodaków dotkniętych trzęsieniem ziemi w Chille i innych regionach południa. Realizowane są już procedury bezpieczeństwa".
Chile ma długą historię związaną z trzęsieniami ziemi. W 2010 kraj nawiedziło trzęsienie o amplitudzie 8,8. Wstrząsy wywołały tsunami, które zdewastowało wybrzeże i spowodowało śmierć ponad 500 osób.
(łł)