Twierdzi on, że rosyjski koncern ocenia aktywa polskiej grupy i jest zainteresowany zakupem, chociaż oficjalnej propozycji jeszcze nie złożył. Dziennik "Wriemia Nowosti" dodaje, że wejście do Polski może być końcowym etapem tworzenia nowej europejskiej arterii naftowej.
Ropa mogłaby statkami płynąć z Ust - Ługi pod Petesrburgiem do Gdańska, co pozwoliłoby uniknąć ryzyka tranzytowego. Zakup zabezpieczyłby również Rosjanom stabilny dostęp do europejskiego rynku .
Zakupem Lotosu zainteresowane są według gazet, również inne rosyjskie firmy: Łukoil, Rosnieft i TNK BP. Zdaniem ekspertów których cytuje "Kommiersant" Polska będzie przeciwna wejściu rosyjskich inwestorów a kupno grupy Lotos jest ważne dla Rosjan z punktu widzenia politycznego. Gazprom Nieft mogłaby znaleźć bardziej opłacalną inwestycję niż Lotos.
Polskie ministerstwo skarbu wystawiło na sprzedaż 53 procent udziałów w gdańskiej rafinerii. Część ekspertów m.in. były minister gospodarki Piotr Woźniak twierdzi, że Rosjanie mogliby przejąć Lotos, wprowadzić ceny dumpingowe, czyli niższe od rynkowych i zmarginalizować Orlen. W krótkim terminie to doprowadzi do wojny cenowej, między tymi dwoma koncernami - powiedział były minister w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Lotos pokonałby wtedy konkurencyjny państwowy Orlen. Kiedy, stałoby się to faktem, nic nie powstrzymałoby Rosjan przed dyktowaniem cen na rynku i w efekcie podwyżkami. Takie opinie nieoficjalnie można też usłyszeć od urzędników resortu skarbu.
Teraz, tylko Rosjanie mogą kupić Lotos. Zachodnie koncerny nie są zainteresowane transakcją. Zajmują się przede wszystkim zamykaniem rafinerii w Europie oraz przenoszeniem produkcji na bliski wschód, do Chin albo Indii.
Krzysztof Berenda