Część ulic Londynu została wyłączona z ruchu. Trasą z Pałacu Buckingham do Opactwa Westminsterckiego pomknęły limuzyny i nieco wolniej, zaprzęgnięte w konie, królewskie karety.
Nie tylko ludzie noszący mundury testowali swe szyki przed piątkowym ślubem. Podobne próby generalne przeprowadzają dziennikarze, którzy licznie zjechali do Londynu, by relacjonować ceremonię.
Według doniesień, również książę William oraz jego narzeczona biorą udział w ostatnich formalnych przygotowaniach do zaślubin. Wraz z duchownymi Opactwa Westminsterskiego raz jeszcze powtórzą słowa, które w najbliższy piątek padną w obecności zgromadzonych tam gości i przed prawie dwumiliardową rzeszą telewidzów.