Do 16 osób wzrosła liczba śmiertelnych ofiar potężnych powodzi w Turcji. Żywioł sieje spustoszenie na terenach, które na początku lutego zostały zdewastowane przez katastrofalne trzęsienie ziemi.

Jak podają tureckie media, ulewne deszcze nawiedziły południowe rejony Turcji. Powódź dotknęła m.in. miasta Urfa i Adiyaman.

W Urfie (to dzisiejsza nazwa Edessy, jednego z najstarszych miast świata), śmierć poniosło 13 osób. Służby odnotowują na razie tylko odnalezione ciała i istnieje groźba, że żywioł mógł zabrać więcej istnień ludzkich. 

Nagrania publikowane przez media i internautów pokazują, z jak wielką falą powodziową zmierzyć się musieli mieszkańcy tureckiego Kurdystanu. Na nagraniach widać m.in. drogę, która po podmyciu przez wezbraną rzekę załamuje się na pół. 

Powódź dokonała zniszczeń m.in. miasteczek namiotowych rozstawionych dla ofiar trzęsienia ziemi wokół Adiyaman.

Według dotychczasowych informacji lutowy kataklizm zabił ponad 48 tys. ludzi, a w ruinach legło niemal 230 tys. budynków.