Kobieta była przetrzymywana w części więziennej szpitala dla psychicznie chorych w mieście Lahaur (wschód Pakistanu) bez procesu, gdyż nikt nie wystąpił przeciwko niej do sądu.
W momencie aresztowania przeprowadzono badania lekarskie i lekarze uznali ją za psychicznie chorą, ale mimo to gniła nadal w więzieniu - powiedział agencji Reutera adwokat Aftab Ahmed Bajwa, który niedawno zajął się jej sprawą.
Jak podkreślił Bajwa, duchowny poinformował policję o otrzymaniu skargi na nieznanych sprawców i nigdy nie oskarżył personalnie Nisy. Teraz sąd nakazał natychmiastowe zwolnienie kobiety. Nisa będzie mieszkać w schronisku dla bezdomnych, dopóki nie zostanie znaleziona jej rodzina.
Zgodnie z pakistańskim prawem za bluźnierstwo grozi kara śmierci, ale nigdy nie doszło do jej wykonania, gdyż sądy wyższej instancji obalały wyroki śmierci z braku dowodów. Zdarzało się natomiast, że podejrzanych o bluźnierstwo zabijał tłum ludzi.