W projekcie uczestniczyły uczelnie z Niemiec i Izraela. Oprócz historii zajęcia obejmują współczesność, prowadzenie obserwacji i opisują np. życie Palestyńczyków w obozach dla uchodźców.
Profesor Dadżani, który był szefem katedry amerykanistyki i dyrektorem biblioteki uniwersyteckiej, po powrocie z Oświęcimia zderzył się w Autonomii Palestyńskiej z ogromną falą krytyki. Część kolegów z pracy i studentów zaczęła określać go mianem "zdrajcy" i "kolaboranta".
W wywiadzie dla izraelskiego dziennika "Haarec" Dadżani potępił prowadzoną przeciw niemu kampanię nienawiści. Powiedział, że jego rezygnacja to test dla "wolności akademickiej, swobody wypowiedzi i wyrażania myśli", o której zawsze zapewniała uczelnia. Wyraził przy tym nadzieję, że rektor dymisji nie przyjmie.
Wielu Palestyńczyków twierdzi, że Izrael wykorzystuje Holokaust w celach propagandowych, chcąc usprawiedliwić zajmowanie nowych terenów.
(edbie)