Podczas losowania padły najpierw liczby: 4, 33 i 12. Następie wyciągnięto kulę z numerem 27, jednak na ekranie telewizorów pojawił się numer 21. Dopiero potem - numer 27. Kiedy przyszła kolej na piątą kulę, wówczas z bębna wyciągnięto kulę z napisem... 21.
Władze państwowej loterii w Serbii twierdzą, że o oszustwie nie może być mowy. Twierdzą, że po prostu doszło do "usterki technicznej".
Nie mam powodu do obaw, nie byłem zaskoczony liczbą 21, mówię Wam. Dla was wygląda to dziwnie, rozumiem to - ale dla mnie, nie było w tym nic niezwykłego - twierdzi Ljubomir Skorić, kontroler losowania.
Mimo tego, szef państwowej loterii podał się do dymisji. W sprawie przesłuchano już 11 osób, a maszyna losująca została zarekwirowana przez serbską policję.