Załoga szybko zauważyła błąd i zapewniła przerażonych pasażerów, że komunikat nadano omyłkowo. Wszyscy myśleliśmy, że umrzemy - mówi 32-letnia Michelle Lord z Preston w północnej Anglii. Rzecznik British Airways prowadzi śledztwo, by ustalić, czy za był to błąd ludzki, czy też usterka komputera.
Przepraszamy pasażerów, którzy lecieli tym samolotem, za spowodowanie niepotrzebnego stresu - napisał rzecznik. Nasz personel pokładowy natychmiast po komunikacie poinformował, że jest on wynikiem błędu i lot będzie kontynuowany zgodnie z planem - zaznaczył.