Masło jak wino – degustacja na najwyższym poziomie
Le Butter Shop to prawdziwy raj dla fanów masła. Na półkach znajdziemy aż 30 odmian tego produktu, pochodzących wyłącznie od niezależnych, rodzinnych producentów z Bretanii, Doliny Loary i północnej Francji. W ofercie są zarówno klasyczne wersje – z solą lub bez – jak i bardziej wyszukane kompozycje, np. z szalotką, pieprzem, dzikim czosnkiem czy wodorostami. Dla odważnych przygotowano także słodkie wariacje: masło waniliowe, malinowe, truskawkowe, a nawet czekoladowe.
Jak podkreśla właściciel butiku, 34-letni Erwan Leo, degustacja masła może przypominać testowanie wykwintnych win.
Większość ludzi nie spodziewa się, że polubi masło malinowe czy czekoladowe. A kiedy już spróbują, są naprawdę zaskoczeni – mówi Leo w rozmowie z „The Independent”.
Sztuka smakowania masła
W Le Butter Shop nie chodzi tylko o zakup masła – to miejsce, gdzie można nauczyć się je degustować. Leo zachęca, by nabrać odrobinę masła na łyżeczkę, położyć na języku i docisnąć do podniebienia.
Kluczem jest cierpliwość. Masło musi powoli się rozpuścić, by uwolnić pełnię aromatów – tłumaczy właściciel. W ten sposób można odkryć nuty orzechowe, kwiatowe czy inne, zależnie od wybranego wariantu.
Jak sam podkreśla: Włosi wybierają oliwę z oliwek, my wybieramy masło. Uczymy się wyciągać z niego to, co najlepsze. Większość osób przychodzi z zamiarem spróbowania jednego czy dwóch maseł, a kończy na 25, bo są po prostu ciekawi.
Nowe smaki i rosnąca popularność
Le Butter Shop nie zamierza poprzestać na obecnej ofercie. W planach są kolejne, nietypowe warianty, takie jak masło o smaku croissanta czy fiołków. Popularność butiku rośnie błyskawicznie, głównie dzięki mediom społecznościowym. To miejsce już stało się obowiązkowym punktem na kulinarnej mapie Paryża.
Francuzi od lat słyną z zamiłowania do masła – według danych Ministerstwa Rolnictwa, przeciętny mieszkaniec Francji zjada rocznie około 8 kilogramów tego produktu, co plasuje kraj w światowej czołówce.