Sporo osób płomienie uwięziły na górnych piętrach pięciokondygnacyjnego, niedrogiego hotelu. Większość ciał była doszczętnie spalona. Pożar trwał osiem godzin. Kilkadziesiąt osób zostało uratowanych przeze strażaków i policję
Rodziny wydały fortunę, żeby wysłać te dzieci do szkoły, a one tak straciły życie - powiedział przedstawiciel straży pożarnej Daniel Abana.