Komunikat pojawił się 13 miesięcy po tym, jak właściciele klubu, rodzina Glazerów, oświadczyła, że rozważają sprzedaż Manchesteru United. Amerykańska rodzina kupiła klub za 790 milionów funtów w 2005 roku.
Jedyny oferent, o którym mówiono publicznie, katarski bankier szejk Jassim bin Hamad Al Thani, wycofał w październiku swoją ofertę kupna całościowego pakietu udziałów klubu.
Sir Jim Ratcliffe urodził się w Manchesterze i deklaruje, że jest kibicem United od zawsze. To nie przeszkodziło mu jednak w podjęciu próby zainwestowania w Chelsea.
Ratcliffe jest prezesem firmy petrochemicznej Ineos, która ma teraz przejąć kontrolę nad operacjami piłkarskimi w legendarnym klubie. I to właśnie na lepsze zarządzanie gigantem angielskiego futbolu liczą teraz fani.
"Choć sukces komercyjny klubu zapewnił, że zawsze były dostępne środki na zdobywanie największych trofeów, potencjał ten nie został w ostatnim czasie w pełni zrealizowany" - napisał miliarder w komunikacie.
"Wniesiemy globalną wiedzę, doświadczenie i talent z szerszej grupy INEOS Sport, aby pomóc w dalszym doskonaleniu klubu, zapewniając jednocześnie fundusze mające umożliwić przyszłe inwestycje na Old Trafford" - dodał Ratcliffe rozbudzając nadzieje kibiców. Zwłaszcza, że nowy zarząd deklaruje ambicję "powrotu na sam szczyt angielskiej, europejskiej i światowej piłki nożnej".
Wiadomo, że 71-latek przekaże 300 milionów dolarów na przyszłe inwestycje w klubowy stadion Old Trafford.
Manchester United miał w tym sezonie problemy na boisku i nie zdobył tytułu mistrza Premier League od 2013 roku. Old Trafford jest świadkiem dość regularnych protestów przeciwko właścicielom - rodzinie Glazerów.