Do tragedii doszło w niedzielę przed południem. Oczyszczaniem lasu z niewybuchów, na zlecenie wojska, zajmowała się specjalistyczna, prywatna firma.
W wyniku eksplozji 56-latek został ranny w klatkę piersiową. Mimo szybko podjętej reanimacji nie udało się go uratować - powiedział Sławomir Konieczny z lubuskiej policji.
Mężczyzna był mieszkańcem woj. opolskiego. Okoliczności jego śmierci będą wyjaśniane pod nadzorem prokuratora.
(jad)