26-letni Adam K. przyznał się do zabicia kobiety, ale - jak stwierdził - nie potrafi wyjaśnić motywów swojego działania. Wiem, że zrobiłem coś bardzo strasznego, jest mi przykro z tego powodu - powiedział.
Mężczyzna wyjaśnił, że pieniądze były mu potrzebne, bo od dłuższego czasu oszukiwał swoją rodzinę, że pracuje, podczas gdy od kilku miesięcy był bezrobotny - został dyscyplinarnie zwolniony z pracy. Zadłużył się, a pieniądze wydawał na gry na automatach.
O zaginięciu pracownicy firmy udzielającej kredyty policję powiadomiła rodzina kobiety. Wkrótce, w trakcie poszukiwań znaleziono jej samochód a także torbę z odzieżą. W Posadowie na terenie remontowanego domu znaleziono zakopane zwłoki. Zatrzymano też mężczyznę, prawdopodobnego sprawcę zabójstwa.