Policja ustala, czy do napadu doszło na przydrożnym parkingu, czy też napastnikiem był klient, który zamówił kurs nad morze. Wszystko działo się przed 10, na odcinku między Babigoszczą a Przybiernowem.
Jak usłyszała reporterka RMF FM Aneta Łuczkowska od policjantów, taksówkarz nie został ranny, ale zasłabł w wyniku stresu i prawdopodobnie miał zawał. Była potrzebna jego reanimacja, na szczęście ta się powiodła.
Śledczy szukają teraz skradzionego pojazdu i sprawcy bądź sprawców napadu.
(nm)