Lekarze podkreślili, że te reakcje nie są jeszcze świadome. Ale tak to zwykle wygląda. Zaczyna się od jakieś pierwszej reakcji na światło, następnie na głos osoby, która do niego podchodzi i dopiero w następnej kolejności mamy reakcje świadome - powiedziała na konferencji Elżbieta Jezierska-Pietraszek kierownik oddziału pooperacyjnego Centrum Zdrowia Dziecka.
Dodała, że wczoraj chłopiec reagował na silne bodźce, a dziś już reaguje na głos.
Lekarze poinformowali również, że z chirurgicznego punktu widzenia operacja udała się, a funkcja wątroby jest stabilna.
Tomek powoli zaczyna się wybudzać i podejmować samodzielne próby oddychania. Jego nowa wątroba pracuje coraz lepiej. Jednak Tomek nadal wymaga respiratora i dializ - informują lekarze na Facebooku.
Dr Przemysław Wołk, który podczas operacji przeszczepu wątroby znieczulał chłopca, dodał, że w następnej kolejności po wybudzeniu zastosowana zostanie rehabilitacja. Teraz przejdziemy do przywracania normalnych funkcji i powoli będziemy starać się wyłączać całą aparaturę - powiedział.