"Dziś emerytury i renty rosną procentowo - najniższe zaledwie o kilka, kilkanaście złotych miesięcznie. PSL zapowiadało, że zmieni konstytucję, by zapewnić emerytom sprawiedliwsze - kwotowe podwyżki. Wtedy wszyscy seniorzy dostawaliby tyle samo pieniędzy. Chodziło o nawet 35 zł miesięcznie. Ludowcy jednak o swoich obietnicach szybko zapomnieli" - pisze "Fakt". Zauważa jednak, że po kilku miesiącach szef PSL Janusz Piechociński przyznał, że na kwotową waloryzację nie ma szans. Zamiast tego zaproponował ulgę podatkową. Okazuje się, że i ta propozycja nie przełoży się na realne zmiany. Minister finansów Mateusz Szczurek nie zmienił bowiem stanowiska sprzed kilku miesięcy i dalej twierdzi, że... podwyżki kwoty wolnej od podatku nie przewiduje.
- Przez kredyt we frankach zamieszkał w samochodzie
- Milion złotych kary dla naciągaczy od garnków
- "Tylko Kaczyński może być premierem z PiS"