Uciekając przemytnicy wyrzucali przez okna paczki z narkotykami. Na końcu przestępcy na leśnej drodze porzucili także auto. Straż graniczna przy pomocy psów tropiących zatrzymała kierowcę i dwóch pasażerów.
Dwie osoby usłyszały już prokuratorskie zarzuty, a odpowiedzialny za przemyt 34-latek został tymczasowo aresztowany. Grożą mu przynajmniej trzy lata więzienia.