Mężczyzna chciał wsiąść do odjeżdżającego z przystanku na ulicy Dworcowej autobusu miejskiego. Wiadomo, że drzwi były zamknięte. Prawdopodobnie 59-latek potknął się i wpadł pod koła. Spod pojazdu uwolnili go dopiero strażacy - powiedziała naszemu reporterowi Małgorzata Demianiuk z olsztyńskiej policji.
Mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpital. Policja prowadzi już w tej sprawie śledztwo.
Kierowca autobusu komunikacji miejskiej był trzeźwy. Sprawdzane będzie jego zachowanie, m.in. czy mógł widzieć biegnącego mężczyznę.
(mpw)