Dziecko zostało zabrane do szpitala, nie wiadomo w jakim jest stanie.
Jak dowiedzieli się nasi reporterzy - w czasie wypadku 29-letnia matka chłopca była w mieszkaniu.
Według wstępnych ustaleń - pięciolatek najprawdopodobniej sam zaprószył ogień.
W wyniku zdarzenia auto spłonęło doszczętnie.