Wiceminister sportu Tomasz Półgrabski nie kryje, że to UEFA coraz mocniej naciska, by zezwolić na sprzedaż piwa. Żeby podczas Euro te alkohole niskoprocentowe były dostępne, szczególnie w tych strefach dla gości UEFA. Czy na okres dalszy niż tylko Euro - trudno powiedzieć - tłumaczy.
Wiceszef MSWiA Adam Rapacki nie ma wątpliwości, że piwo na stadionach powinno pozostać także po mistrzostwach, również na meczach ligowych. Bo - jak mówi - stadiony są coraz nowocześniejsze, jest na nich coraz bezpieczniej, a kibiców należy traktować jak uczestników imprezy, a nie potencjalnych bandytów. Nie muszą pić przed wejściem na stadion jakichś mocnych trunków, tylko mogą wtedy spokojnie na takiej imprezie w jakimś plastikowym pojemniku sobie pokosztować również tego piwa - mówi.
Rapacki zastrzega, że za każdym razem organizator imprezy musiałby uzyskać zgodę na sprzedaż piwa. Na meczach podwyższonego ryzyka - np. meczach derbowych - piwo nie byłoby dostępne. Nie wiadomo, czy podczas Euro będzie w strefach kibica, tam, gdzie przed telebimami mecze może oglądać i po 100 tys. kibiców. Resort sportu mówi zdecydowanie "nie" - m.in. Rapacki nie wyobraża sobie stref kibica bez piwa.