Marszałkiem Senatu V kadencji został wybrany Longin Pastusiak z SLD, jedyny z resztą kandydat w zdominowanej w trzech czwartych przez lewicę Izbie. Jednak jak zapewniał w swoim przemówieniu, będzie marszałkiem wszystkich senatorów, bez względu na opcje polityczne. Wcześniej marszałek senior Andrzej Wielowieyski otworzył pierwsze posiedzenie Senatu V kadencji.

W tym Senacie przewaga koalicji SLD-UP jest znacznie większa, niż w niższej izbie parlamentu. Posłowie lewicy zajmują 3/4 miejsc. Senatorów przywitał już prezydent. Jak zwykle przy tego typu okazjach jest wiele kurtuazji, ale były też ważne słowa – o polskiej drodze do Unii Europejskiej. Aleksander Kwaśniewski przypominał, że mamy szansę na wejście do Unii już pierwszego stycznia 2004 roku, ale wciąż jest to tylko szansa. „Potrzeba nam więc żelaznych nerwów, by wygrać wszystko co jest do wygrania, tak mówił prezydent do senatorów. Przemówienie marszałka-seniora Senatu nie było tak spektakularne jak wczorajsze wystąpienie marszałka-seniora Sejmu. Nie oznacza to, że obecna ekipa rządząca nie usłyszała kilku gorzkich słów, przede wszystkim o swojej demagogicznej i zajadłej krytyce poprzedniej ekipy rządu Buzka. W przemówieniu otwierającym posiedzenie Senatu nowej kadencji marszałek-senior Andrzej Wielowieyski podkreślił, że obecnie naród patrzy na parlament zarówno z nadzieją jak i uzasadnioną nieufnością, a nawet niechęcią. A - jak zauważył - bez zaufania państwo nie może się rozwijać, "ulega dezorganizacji i groźnym patologiom". Marszałek przestrzegał także przed ugrupowaniami skrajnymi, jako wyrazem sprzeciwu społecznego wobec drogi, którą w tej chwili idzie Polska. Nikogo jednak nie wymienił. Apelował także o mówienie prawdy przez nową ekipę, tak by nie mamiła społeczeństwa obietnicami, że od teraz to już na pewno będzie lepiej. Sukcesy będą, ale będą to już na pewno trudne sukcesy.

Foto Archiwum RMF

22:25