Do Ministerstwa Obrony Narodowej trafiła już przychylna opinia Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych w sprawie awansów. Jak podkreśla "Dziennik Polski", szef MON Tomasz Siemoniak nie miał wątpliwości, że żołnierzom awanse się należą. Polityk pytał urząd o zdanie, tylko po to, by dopełnić formalności.
Przygotowane w MON dokumenty dotyczące awansów w najbliższych dniach trafią do Siemoniaka, który nie będzie zwlekał z ich podpisaniem. Minister może być tylko zaszczycony tym, że będzie mógł przyznać awanse bohaterom walk pod Wizną - zaznacza Janusz Walczak z MON.
Z wnioskiem o awansowanie bohaterskich obrońców Wizny wystąpiło w połowie czerwca Stowarzyszenie Wizna 1939. Jego prezes Dariusz Szymanowski mówi, że stało się to, co powinno się stać już dawno. Cieszę się, że dostrzeżono zasługi dla Polski, postawę i dramat kapitana Raginisa oraz jego żołnierzy. To ogromny sukces, że nareszcie będą mogli wyjść z cienia ze swym bohaterstwem - podkreśla.