RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kielce: 16 oskarżonych usłyszało wyroki

Publikacja: Poniedziałek, 14 lutego (15:47) Aktualizacja: Wtorek, 1 lipca (07:00)

Na kary od dziesięciu miesięcy do sześciu lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Kielcach pięciu mężczyzn, oskarżonych m.in. o pobicia na zlecenie, napady, podpalenia oraz o zlecenie przestępstw. Pozostałych 11 oskarżonych otrzymało kary w zawieszeniu.

Główny oskarżony w tej sprawie to Paweł K., podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, udział w nieudanym napadzie na konwój bankowy w Połańcu, pobicie na zlecenie kilku osób, m.in. wicenaczelniczki urzędu skarbowego, uszkodzenie samochodu, zdemolowanie jednego z kieleckich lokali. Dzięki jego wyjaśnieniom w śledztwie oskarżono inne osoby. Sąd zastosował wobec K. nadzwyczajne złagodzenie kary.

Wśród oskarżonych w tym procesie jest także trzech innych mężczyzn podejrzanych o napad na konwój w Połańcu - osobny proces w tej sprawie dla części oskarżonych zakończył się prawomocnym wyrokiem. Jeden z mężczyzn, Mariusz C. był kierownikiem ochrony na kieleckim stadionie piłkarskim. Według prokuratury kierował grupą przestępczą zajmującą się pobiciami na zlecenie, niszczeniem mienia, wymuszaniem należności.

Dzięki wyjaśnieniom Pawła K. w śledztwie oskarżono inne osoby. Dlatego w jego przypadku, w stosunku do części zarzutów sąd zastosował obligatoryjne, nadzwyczajne złagodzenie kary i orzekł wobec oskarżonego karę 2,5 roku więzienia oraz 15 tys. zł grzywny.

Piotr N. został skazany na sześć lat więzienia, Mariusz C. - na pięć lat, Norbert N. - na 2,5 roku więzienia. 10 miesięcy pozbawienia wolności sąd orzekł wobec Bartłomiej G.

11 pozostałych oskarżonych otrzymało kary pozbawienia wolności od 10 miesięcy do dwóch lat, z warunkowym zawieszeniem ich wykonania na okres od trzech do pięciu lat. Wobec większości sąd orzekł także karę grzywny.

W akcie oskarżenia mowa była o 23 osobach, ale sąd wyłączył do odrębnego postępowania sprawę siedmiorga z nich, którzy dobrowolnie poddali się karze.

Wyrok nie jest prawomocny.

Większość oskarżonych znała się z pracy w firmach ochroniarskich, ale są wśród nich także ekonomista i menedżer podejrzani o udział w zdemolowaniu lokalu oraz nauczyciel podejrzany o zlecenie pobicia biznesmena. O pobicie wicenaczelniczki Urzędu Skarbowego prokuratura oskarżyła rencistę - byłego pracownika tej instytucji, zwolnionego z pracy dyscyplinarnie.

Wśród oskarżonych jest jedna kobieta - współwłaścicielka firmy ochroniarskiej, w której pracowali niektórzy oskarżeni. Kobieta nie przyznała się do postawionego jej zarzutu - zlecenia podpalenia garażu.

Inne przestępstwa opisywane w akcie oskarżenia, to groźby karalne wobec właściciela firmy transportowej, kolizje powodowane celowo, aby wyłudzić odszkodowania komunikacyjne, sfingowany napad na konwojenta, posiadanie bez zezwolenia broni i amunicji.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: