Pożar zauważył przejeżdżający w okolicy taksówkarz, który powiadomił swoją dyspozytorkę. Przybyli na miejsce strażacy ugasili ogień i znaleźli ciała czterech osób. Ich tożsamość nie jest na razie znana.
Pięćdziesięciokilkuletniej kobiecie udało się uciec. Trafiła do szpitala. Była w stanie szoku i pod wpływem alkoholu - mówi rzecznik katowickiej policji Jacek Pytel.
Na pogorzelisko udała się policyjna ekipa dochodzeniowo-śledcza. Przyczyny i okoliczności pożaru pomoże ustalić biegły z zakresu pożarnictwa.
(mpw)