Inspektorzy dużo częściej stwierdzają naruszenia przepisów w busach niż w przypadku autobusów miejskich i turystycznych. Stan techniczny busów jest bowiem dużo gorszy - na każde 100 kontroli inspektorzy zatrzymują aż 15 dowodów rejestracyjnych (w przypadku autobusów jest to tylko 7). Tego typu pojazdy są też nagminnie przepełnione.
W busie, który jeździł na linii regularnej w woj. lubelskim, mogło być przewożonych 25 osób, a było przewożonych 40 - mówi Alvin Gajadhur z ITD. Inspektor dodaje, że przewoźnicy przerabiają swoje samochody, by upchnąć więcej pasażerów. W woj. kujawsko-pomorskim zatrzymano busa, w którym za ostatnim rzędem foteli dostawiono zwykłą wersalkę. Kierowca twierdził, że służy mu do wypoczynku, natomiast na tej kanapie były przewożone osoby - zaznacza Gajadhur.
Zmorą podróżowania busami jest też nadmierna prędkość, często ku zadowoleniu pasażerów, którzy szybko dojadą np. do pracy. Jeden z przewoźników na trasie Warszawa-Lublin oferował przejazd w 2,5 godziny. Monitorowany przejazd pod okiem inspektorów ITD pokazał, że na pokonanie trasy zgodnie z przepisami potrzeba godzinę więcej.