W środę "najchłodniej" będzie na północnym zachodzie Polski. Termometry pokażą tam 26-28 stopni. W pozostałych częściach kraju będzie około 30 stopni, na południu do 33 stopni. Ekstrema temperatury są prognozowane na sobotę. Temperatura i w centrum i na zachodzie kraju może dochodzić do 39 st. Celsjusza, niewykluczone, że gdzieś nawet do 40 stopni - ostrzega synoptyk IMGW Małgorzata Tomczuk.
W sobotę nad Polskę nasunie się kolejny front, który może przynieść burze i przelotne opady deszczu. To jest zapowiedź ochłodzenia, ponieważ już w niedzielę nad północną Polską, nad północno-zachodnią pojawią się przelotne opady deszczu. Tam temperatura trochę się obniży. Na Pomorzu będzie około 22-26 stopni, w głębi kraju jeszcze cały czas około 30 do 35-36 stopni w Małopolsce i na Podkarpaciu - dodaje synoptyk z IMGW.
Przyczyny tragedii nad wodą to najczęściej brak wyobraźni, lekkomyślność i brawura, kąpiel w miejscach niestrzeżonych oraz niestety kąpiel po spożyciu alkoholu. Z policyjnych statystyk z ubiegłego roku wynika, że do utonięć dochodzi najczęściej w rzekach (190 osób), jeziorach (145 osób), stawach (111 osób) oraz zalewach (51 osób). Najrzadziej do śmiertelnych wypadków dochodzi na strzeżonych kąpieliskach i na basenach.
Służby apelują również, aby wchodząc do wody po dłuższym czasie spędzonym na słońcu pamiętać o tym, że musimy stopniowo schładzać ciało, żeby przyzwyczaić je do niższej temperatury - w ten sposób unikniemy szoku termicznego. Uprawiając sporty wodne - pływając żaglówkami, łódkami czy kajakami - zadbajmy o to, żeby wszyscy mieli założone kapoki. W sytuacji, gdy wypływamy w dłuższy rejs pamiętajmy, żeby wcześniej sprawdzić prognozę pogody. Dzieci powinny bawić się w wodzie tylko pod opieką osób dorosłych.
(ug)