Zeznania obciążające Poncyliusza złożyła podczas rozmowy z funkcjonariuszami CBŚ Katarzyna P. – była konkubina Bogdana Tyszkiewicza, który w tamtych wyborach został radnym.
Jak twierdzi tygodnik, nawet gdyby te zeznania okazały się prawdzie, zastępca szefa resortu gospodarki nie będzie miał kłopotów z prawem, bo odpłatne odstąpienie miejsca na liście wyborczej w myśl ówczesnego prawa nie było przestępstwem.
Paweł Poncyliusz w rozmowie z „Wprost” zdecydowanie zaprzeczył tym doniesieniom.