Mężczyźni mieli dziś stanąć przed sądem, ale sędzia postanowił przesłuchać osobiście wszystkich świadków. Nie wystarczyły mu zeznania spisane przez prokuratorów i policjantów. Na wtorek wyznaczone jest kolejne posiedzenie sądu.
Do tego czasu mężczyźni będą na wolności. Nie mogą jednak wyjeżdżać z Polski, muszą też o wyznaczonych godzinach stawiać się w komisariacie. Wolnością mogą się jednak nie cieszyć zbyt długo. Postawiono im zarzuty naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy, utrudniania czynności i znieważenia policjantów. Grozi im do trzech lat więzienia.