- Wolna prasa i wolne państwa nie mogą ulec szantażowi - pisze gazeta. Dodaje, że należy bronić wolności wypowiedzi „nawet, jeżeli nie zgadzamy się z ich treścią”.
Wcześniej na publikację karykatur proroka zdecydowały się pisma w Danii, Francji, Hiszpanii, Niemczech i Włoszech. Wywołało to gwałtowną reakcję muzułmanów, którzy zaczęli się ostro domagać przeprosin. Pojawiły się także groźby ataków terrorystycznych i nawoływania do bojkotu towarów, pochodzących w krajów, gdzie drukowano rysunki.