Tygodnik „Sunday Telegrach” napisał, że brytyjskie MSW wydało na ten cel 10 tys. funtów, a większość repatriantów to młodzi Polacy. Niektórzy z nich pracowali na budowach i spali na ich terenie, a po skończeniu pracy stracili miejsce do koczowania. Innym z różnych powodów nie udało się nigdzie zaczepić i popadli w pijaństwo.
Imigranci wyjechali dobrowolnie. By uzyskać darmowy bilet na powrót do kraju pochodzenia, takie osoby musiały zgłosić zamiar powrotu, a także udowodnić, że nie mają gdzie mieszkać i śpią na ulicy.