ZUS chce więc uzyskać większą kontrolę nad krótkimi zwolnieniami lekarskimi, które obecnie praktycznie nie podlegają sprawdzaniu. Ma to polegać na tym, że lekarz, zamiast wypełniać papierowe druki ZUS ZLA, skorzysta z elektronicznych dokumentów. Po zalogowaniu się na specjalnym portalu w ZUS wprowadzi tylko dane ubezpieczonego i jego firmy. Wybierze też numer choroby i termin niezdolności do pracy. Takie elektroniczne zwolnienie będzie natychmiast zarejestrowane w systemie ZUS i przesłane wszystkim pracodawcom opłacającym składki za daną osobę.
Eksperci chwalą pomysł, ale powątpiewają w jego szybką realizację, zważywszy na doświadczenia informatyzacji ZUS.