Szczęśliwie ratownikom, nawet kilkadziesiąt godzin po trzęsieniu, udało się wydobywać spod gruzów żywych ludzi. Ostatnia ocalona to 98-letnia kobieta. Wcześniej w L'Aquili ratownicy wydobyli studentkę spod gruzów zawalonego czteropiętrowego bloku. Dziewczyna spędziła tam 23 godziny. Marta Valente miała przygniecione nogi i nie mogła się ruszyć. Ratownicy przeszukali się przez większość zawalonych budynków. W dużej części miasta na gruzy wjechał już ciężki sprzęt budowlany. Akcja może więc potrwać maksymalnie do środy wieczorem. Z
Silvio Berlusconi zaapelował do mieszkańców Abruzji by nie wracali do zniszczonych domów, z powodu zagrożenia kolejnymi wstrząsami wtórnymi. Włoski premier podziękował też za pomoc dla ofiar trzęsienia. Dziękuję wszystkim za oferowaną pomoc, ale jesteśmy w stanie sami sobie poradzić w tej sytuacji. Jesteśmy dumnym i bogatym narodem, dlatego dziękujemy ale poradzimy sobie sami w obecnej, nadzwyczajnej sytuacji - mówił Berlusconi.
Wstrząsy wtórne wciąż są odczuwalne i to często. Mieszkańcy mówią, że są już tak wyczuleni, że odczuwają drobne wstrząsy co kilka minut. Tych silniejszych było na pewno kilkadziesiąt. Od momentu, kiedy przeżyliśmy pierwszy wstrząs, ziemia drży właściwie nieustannie - mówi specjalnemu wysłannikowi RMF FM w rejon tragedii Mariuszowi Piekarskiemu, jeden z mieszkańców miasta:
Kilku włoskich naukowców wieści nawet prognozy, że główne trzęsienie ziemi dopiero nadejdzie.
Sześcioosobowa rodzina polsko-włoska, która straciła dom w trzęsieniu, przed chwilą wylądowała w Poznaniu. To pierwsi Polacy, którzy wrócili do kraju po kataklizmie. Kobieta straciła pod gruzami babcię, kobieta jest w miarę dobrym stanie psychicznym. Kilka sekund po wylądowaniu, rodzina dostała sms-a o kolejnych wstrząsach. Tam zostali ich przyjaciele. Na miejscu nas spotkało trzęsienie ziemi. Mojej żonie pod gruzami zginęła babcia i większość z rodziny jej rodziców. Nam się nic nie stało, bo nasze mieszkanie nie było w centrum - mówił mężczyzna naszemu reporterowi Piotrowi Świątkowskiemu:
Kolejnych dziesięć osób busem pojechało do Rzymu. Ci, którzy zostali w rejonie trzęsienia, mogą liczyć na pomoc dyplomacji i Caritasu. Pozostałe osoby będą zakwaterowane w domu Jana Pawła II. Na miejscu, Caritas rozwiesił we wszystkich parafiach informacje o tym, gdzie można nawiązać kontakt z polską placówką. Są odpowiednie numery telefonu - mówi Piotr Paszkowski, rzecznik MSZ-etu:
Z najnowszych danych wynika też, że liczba osób, które utraciły swoje domy jest mniejsza od przedstawianej wcześniej. Mówiono, że takich ludzi jest od 70 tys. do 100 tys. Przez całą noc do miasta zjeżdżał ciężki sprzęt, dowożono także kontenery mieszkalne. Jedno z kontenerowych miasteczek powstało na miejskim stadionie. W kilku innych punktach L’Aquili powstały miasteczka namiotowe. Posłuchaj relacji specjalnego wysłannika RMF FM Mariusza Piekarskiego:
O trzęsieniach ziemi, nie tylko tym we Włoszech, dziennikarz RMF FM rozmawiał z doktorem Pawłem Wiejaczem, z Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk. Posłuchaj:
Epicentrum poniedziałkowego trzęsienia ziemi znajdowało się około 110 kilometrów na północny wschód od stolicy Włoch. Wstrząsy dotknęły łącznie 26 miejscowości w rejonie L'Aquili - 70-tysięcznego miasta leżącego w górskiej dolinie w Apeninach. Najsilniejszy wstrząs, który nastąpił wczoraj około godz. 3.30, miał siłę 6,2 st. w skali Richtera. Po nim nastąpiło około sto słabszych wstrząsów wtórnych. Poza Abruzją wstrząsy były odczuwalne w kilku regionach Włoch.