W centralnych stanach bez prądu pozostało ponad 350 tysięcy ludzi. Porywisty wiatr powala słupy wysokiego napięcia, wiele zasypanych śniegiem dróg jest nieprzejezdnych. Jazdę utrudniają też zwalone drzewa; jest ślisko. Władze apelują o pozostanie w domach. Zamkniętych jest wiele urzędów i szkół.
Meteorolodzy ostrzegają, że to dopiero początek nawałnic.