Wykładowczyni języka ukraińskiego na Politechnice Lwowskiej i była deputowana partii Swoboda została zwolniona w związku ze skandalem, jaką wywołała jej publiczna krytyka rosyjskojęzycznych wojskowych w ukraińskiej armii. Przeciwko jej pozostaniu na uczelni protestowali m.in. studenci.
Trwająca wojna spowodowała poważne zmiany strukturalne w ukraińskim społeczeństwie. Kobiety przejmują role na rynku pracy w branżach do niedawna zarezerwowane dla mężczyzn. Rozpoczynają pracę w przemyśle, budownictwie i górnictwie. I pracują w niezwykle ciężkich warunkach, które jeszcze pogorszyły się od momentu, gdy pierwsze rosyjskie rakiety spadły na Kijów. Tymczasem w Rosji również szykują się przetasowania. Kobiety mogą wkrótce stać się istotną częścią armii Władimira Putina.
"Ukraińska straż graniczna zniszczyła 9 rosyjskich pojazdów w obwodzie charkowskim" - podała "Ukraińska Prawda".
"Rosjanie instalują broń maszynową na dachach w Nowej Kachowce" - podaje Ukrainska Prawda.
Jak podał portal Ukrinform, w rozmowie z dziennikarzami z krajów afrykańskich Wołodymyr Zełenski powiedział o "zamrożonej" wojnie.
"Zamrożony konflikt jest tym samym, co wojna. Jest jak wulkan, który "śpi", ale na pewno się obudzi. To kwestia czasu. Dlatego nie możemy sobie pozwolić na pat - chwilowe osłabienie... Jeśli jest to zamrożony konflikt, to musimy uczciwie powiedzieć, że nasze dzieci będą walczyć, albo nasze wnuki" - powiedział.
"Straciliśmy już wielu ludzi. Czy chcemy tak żyć, wiedząc, że wychowamy dzieci, które na pewno będą później walczyć? Rosja przyjdzie ponownie, jeśli nie zostanie postawiona na swoim miejscu" - powiedział Zełenski.
Ukrinform dodał, że "jednocześnie Zełenski zgadza się, iż wojna musi się skończyć". "Jednocześnie uważa, że sprawiedliwe zakończenie wojny powinno być takie, aby 'cierpiało zło, i to nie tylko Ukraina, która została zaatakowana przez to zło'" - przekazał portal.
Bundeswehra i jej partnerzy przeszkolili już około 8000 ukraińskich żołnierzy do obrony ich kraju przed rosyjskimi napastnikami. "Oczekuję, że do końca roku przeszkolimy około 10 000 w około 200 modułach szkoleniowych" - powiedział generał Andreas Marlow, dowódca wielonarodowego szkolenia specjalnego (Special Training Command).
Jednostka ma siedzibę w Strausbergu pod Berlinem i zarządza pracą misji szkoleniowej UE (EUMAM) dla Ukrainy, która została uruchomiona rok temu, pisze portal tagesschau.de.
Szkolenie obejmuje różne poziomy, od szkolenia podstawowego i specjalistycznego (medycy, snajperzy lub załogi czołgów) po szkolenie personelu dowodzenia wojskowego. Niektóre akcenty szkolenia się zmieniły, powiedział Marlow. Przytoczył przejście z operacji defensywnych do ofensywnych.
Szanse na przyjęcie przez Kongres USA nowego pakietu pomocy dla Ukrainy są niemal zerowe - ocenia przedstawiciel Demokratów Brendan Boyle. Chociaż większość kongresmenów opowiada się za kontynuowaniem wsparcia dla Kijowa, grupa republikanów skutecznie torpeduje przyjęcie budżetu rozszerzonego o 60 mld dolarów.
Zgodnie z decyzją październikowej Rady Europejskiej o dalszym osłabianiu zdolności Rosji do kontynuowania agresji przeciwko Ukrainie, Wysoki przedstawiciel Unii ds. zagranicznych Josep Borrell wraz z Komisją Europejską przedstawili Radzie UE (państwom członkowskim) projekt 12. pakietu sankcji - poinformowała Europejska Służba Działań Zewnętrznych (EEAS).
Projekt zakłada wpisanie na listy sankcyjne podmiotów rosyjskiego sektora wojskowego, obronnego i IT, a także innych podmiotów gospodarczych.
"Wysoki przedstawiciel proponuje nałożenie sankcji na ponad 120 dodatkowych osób i podmiotów za ich rolę w podważaniu suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Wysoki przedstawiciel, wraz z Komisją, proponuje również przyjęcie nowych zakazów importu i eksportu, a także działania mające na celu zaostrzenie działania pułapu cenowego na ropę naftową i przeciwdziałanie obchodzeniu sankcji UE" - czytamy w komunikacie opublikowanym przez EEAS.
"Proponowane środki są wymierzone w osoby, które zaaranżowały niedawne nielegalne tak zwane 'wybory' na terytoriach Ukrainy, które Rosja tymczasowo okupowała, osoby odpowiedzialne za przymusową 'reedukację' ukraińskich dzieci oraz podmioty szerzące dezinformację i propagandę wspierającą rosyjską wojnę agresji przeciwko Ukrainie. Propozycje mają na celu ogólne wzmocnienie ram sankcji" - dodano.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, o których wcześniej informowała PAP, projekt 12. pakietu sankcyjnego zawiera, oprócz zakazu importu diamentów i LPG, dokładniejszej implementacji pułapu cenowego na ropę naftową, rozszerzenie wykazu produktów, które przyczyniają się do wojskowego i technologicznego wzmocnienia Rosji. W nowym pakiecie ma się też znaleźć zakaz świadczenia usług na dostarczanie oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwami oraz oprogramowania do projektowania przemysłowego i produkcji; zakaz tranzytu przez Rosję niektórych towarów i technologii, które mogłyby przyczynić się do zwiększenia rosyjskich zdolności przemysłowych.
Jak wynika z informacji PAP, w projekcie uwzględniono większość propozycji zgłoszonych przez Polskę.
"Siła dronów" - napisało Ministerstwo Obrony Ukrainy, publikując w mediach społecznościowych nagranie wideo, na którym widać efekt działań ukraińskich sił zbrojnych.
"Rosjanie ostrzeliwali z moździerza miasto w obwodzie sumskim, jest ranna osoba" - podaje Ukrinform.
Wojna na Ukrainie traci uwagę opinii publicznej, kalkulacja Putina jest taka, że świat powinien zapomnieć o Ukrainie - ostrzegł prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w Lipsku. Niemcy nie wyświadczą Putinowi tej przysługi, "nie przyzwyczaimy się do bezprawnej i nieludzkiej wojny Rosji" - zapewnił prezydent.
"Ukraina potrzebuje naszego wsparcia tym bardziej teraz, gdy wojna toczy się również na Bliskim Wschodzie, a wojna na Ukrainie nie przyciąga już uwagi, której tak pilnie potrzebuje" - powiedział Steinmeier cytowany przez agencję dpa.
Według prezydenta wojna nie rozróżnia metropolii, miast i wsi. "Wpływa na wszystkich na Ukrainie" - zaznaczył.
Dlatego ważne jest, aby istniało wsparcie nie tylko między rządami, ale także między miastami i gminami - zaapelował niemiecki prezydent. "Nie ma bardziej długoterminowego, bardziej trwałego wsparcia niż więzi między ludźmi w naszych dwóch krajach" - podkreślił Steinmeier, przemawiając na konferencji niemiecko-ukraińskiego partnerstwa komunalnego w Lipsku.
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Ukrainy opublikowało w mediach społecznościowych nagranie i zdjęcia, na których widać prace rozbiórkowe budynku trafionego rosyjską rakietą w mieście Sełydowe w obwodzie donieckim.
W środę w stolicy Ukrainy Kijowie zdemontowano znajdujący się przy jednej z głównych ulic miasta pomnik rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina, odsłonięty w 1962 roku - poinformował portal Ukrainska Prawda.
Pomnik usytuowany był w parku, który do 2023 r. również nosił imię rosyjskiego poety, a obecnie jego patronem jest poeta ukraiński, Iwan Bahriany. Znajduje się on przy jednej z głównych arterii wylotowych miasta, Alei Brzeskiej (ukr. Berestejski Prospekt), w pobliżu Politechniki Kijowskiej, jednej z największych kijowskich uczelni. Figurę Puszkina zdjęto z cokołu, zapakowano na ciężarówkę i wywieziono, lecz - jak relacjonuje Ukrainska Prawda - nie wiadomo, dokąd. Postać Puszkina była oblana czerwoną farbą, a cokół upstrzony antyrosyjskimi napisami "Precz z imperium" i "Dekolonizacji nie da się zatrzymać".
Ukrainska Prawda umieściła nagranie z demontażu pomnika i zacytowała jednego z członków Rady Miejskiej Kijowa Dmytro Biłocerkowca: "Koniec z Puszkinem! Dopiero pod koniec drugiego roku wojny Rada Ministrów dowiedziała się, że Puszkin nie jest częścią ukraińskiej kultury i urzędnicy zgodzili się z naszą inicjatywą dotyczącą zburzenia jego pomnika. I za to dziękujemy".
W kwietniu 2023 r. prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał ustawę zakazującą propagandy rosyjskiej polityki imperialnej. Przewiduje ona zakaz produkcji, dystrybucji i publicznego wykorzystywania symboli radzieckich i rosyjskich. Aby spełnić wymogi tej ustawy, władze państwowe i samorządy lokalne musiały usunąć z przestrzeni publicznej pomniki poświęcone osobom zaangażowanym w realizację rosyjskiej polityki imperialnej, a także zmienić nazwy ulic, placów, parków, skwerów i innych obiektów topograficznych zawierających symbole rosyjskiej polityki imperialnej.
Od lipca 2023 r. w Kijowie zdemontowano ponad 60 pomników związanych z historią i kulturą Rosji i ZSRR. Jednak pomnikowi Puszkina w dawnym parku jego imienia udawało się uniknąć demontażu przez długi czas. Był wielokrotnie oblewany farbą i "przyozdabiany" napisami nieprzychylnymi poecie i całej Rosji. Jego usunięcie stało się możliwe po 10 listopada, gdy ukraiński rząd wykreślił pomnik z Państwowego Rejestru Zabytków Nieruchomych Dziedzictwa Kulturowego o Znaczeniu Narodowym.
Rosja po raz pierwszy przyznała, że część sił ukraińskich przekroczyła wschodni (lewy) brzeg Dniepru w obwodzie chersońskim, ale jednocześnie poinformowała, że średnia długość życia ukraińskiego żołnierza wynosi tam około dwóch dni. Ukraińcy z kolei proszą o ciszę informacyjną, co pozwoliłoby im "później poinformować o wielkich sukcesach". Z doniesień wyłania się obraz świadczący o tym, że ukraińskiej kontrofensywy nie można jeszcze spisać na straty.
Ukraiński resort obrony podał, że do 314 290 wzrosła liczba osób, które zginęły lub zostały ranne w trakcie wojny.
Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało na platformie X (dawny Twitter), że w trakcie trwającej od wywołanej przez Rosję 24 lutego 2022 roku wojny zniszczono ponad 10 tys. rosyjskich pojazdów.
Niemiecki dziennikarz - autor książek o rosyjskim dyktatorze Putinie - Hubert Seipel otrzymał w sumie kilkaset tysięcy euro z Rosji w ramach "sponsoringu".
Seipel jest znany z wywiadów z Putinem i reportaży na temat Rosji, w telewizji występował jako ekspert od tej tematyki - informuje w środę "Spiegel". Chwalił dyktatora i robił mu dobry PR. Prawie 100 razy spotykał się z rosyjskim zbrodniarzem.
Seipel, dziennikarz ARD, został przekupiony przez putinowskiego oligarchę kwotą 600 tys. euro. W stacji ARD uznawany był za eksperta, wyjaśniającego działania Putina, który "spędził więcej czasu z szefem Kremla, niż jakikolwiek inny zachodni dziennikarz".
W Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy zatrzymano docenta miejscowego uniwersytetu, który pracował dla GRU (rosyjskiego wywiadu wojskowego). Mężczyzna przekazywał wrogowi dane o obiektach infrastruktury krytycznej i korygował cele ataków rakietowych - poinformowała w środę Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Zatrzymanym jest 49-letni docent (ten ukraiński stopień naukowy nie ma odpowiednika w polskim systemie nauczania - PAP), którego rosyjski wywiad zwerbował po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę. Jednym z głównych zadań agenta było rejestrowanie skutków uderzeń rakietowych i artyleryjskich na jedno z przedsiębiorstw obronnych w obwodzie charkowskim, które rosyjskie wojsko wielokrotnie ostrzeliwało.
We wtorek z Ukrainy do Polski odprawiono 20,7 tys. osób, a 19 tys. wyjechało z Polski do Ukrainy - poinformowała w środę Straż Graniczna. Od 24 lutego 2022 r. - od początku agresji Rosji na Ukrainę - odnotowano ponad 17,107 mln wjazdów do Polski i ponad 15,315 mln wyjazdów na Ukrainę.
Środa to 630. dzień rosyjskiej napaści na Ukrainę. Agresja rozpoczęła się 24 lutego 2022 r.
Rosyjskie siły, uczestniczące w inwazji na Ukrainę, próbują odzyskać inicjatywę w wojnie, przeprowadzając jednocześnie kilka operacji ofensywnych na wschodzie kraju. Sukces tych działań jest jednak wątpliwy, ponieważ ukraińską armia skutecznie broni się na kluczowych odcinkach frontu - ocenił w najnowszej analizie amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
O intensyfikacji rosyjskich działań zaczepnych na kilku kierunkach jednocześnie świadczą poniedziałkowe i wtorkowe wypowiedzi m.in. prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, naczelnego dowódcy armii tego kraju generała Wałerija Załużnego i dowódcy sił lądowych generała Ołeksandra Syrskiego.
Ukraińscy politycy i wojskowi są zgodni, że najeźdźcy próbują odzyskać inicjatywę nie tylko w Awdijiwce, ale też w pobliżu Kupiańska, Marjinki i Bachmutu - zauważył ISW.
Prezydent Ukrainy zwrócił uwagę na silne ataki Rosjan, zwłaszcza w rejonie donieckim. "Musimy zrozumieć, że Putin ma ma bardzo cyniczny i konkretny cel polityczny i jest gotów poświęcić życie tylu swoich ludzi, ilu będzie chciał. Chce wykazać przynajmniej pewne taktyczne rezultaty w pierwszej połowie grudnia kiedy zamierza ogłosić swój udział w wyborach" - powiedział Zełenski.
Dodał, że Rosja traci żołnierzy i sprzęt pod Awdijiwką szybciej i na większą skalę niż np. koło Bachmutu. "Wytrzymać te ataki jest wyjątkowo trudno" - podkreślił Zełenski.
Wybory prezydenckie w Rosji mają odbyć się w marcu 2024 r.
Winni śmierci 19 żołnierzy ze 128. specjalnej brygady zakarpackiej, którzy zginęli w rosyjskim ataku z 3 listopada, zostaną ukarani - powiedział we wtorek ukraiński minister obrony Rustem Umierow, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.
"Główny Inspektorat Ministerstwa Obrony poinformował mnie o wynikach śledztwa w sprawie okoliczności ataku rakietowego na 128 Samodzielną Brygadę Gwardii. Teraz wiemy minuta po minucie, co się stało i jak do tego doszło. Dowiedzieliśmy się, co doprowadziło do tragedii i jak można było jej uniknąć" - powiedział Umierow.