Służby bezpieczeństwa zdecydowały o ewakuacji całego lotniska, ponieważ w terminalu znaleziono bagaż, który początkowo wzięto za torbę zatrzymanego mężczyzny. Szybko okazało się jednak, że to nie była jego walizka.
Jak dowiedział się reporter RMF FM Piotr Świątkowski, napastnik w czasie zatrzymania nie powiedział ani słowa. Oficjalny komunikat w sprawie tego incydentu ma być wydany w niedzielę. Lotnisko pracuje już normalnie.