Ranni Polacy, którzy jeszcze dziś wrócą do kraju, trafią do szpitala MSW w Warszawie. Mają oni rany postrzałowe. Czują się na tyle dobrze, że mogą wrócić do kraju - wyjaśnił jeden z lekarzy towarzyszący Polakom.
W Tunisie pozostanie na razie dwójka naszych rodaków za cięższymi obrażeniami. "Wrócą do kraju kolejnym transportem, gdy pozwoli na to ich stan zdrowia" - informuje w komunikacie MSZ. "Dodatkowym transportem po zakończeniu odpowiednich procedur konsularnych sprowadzone zostaną także ciała ofiar śmiertelnych" - podaje resort.
(mn)