Lubinianie, przystępując do meczu, wiedzieli, że po remisie 1:1 na ich boisku w korzystniejszej sytuacji są piłkarze z Mińska. Jednak ataków drużyny z Dolnego Śląska było w trakcie spotkania jak na lekarstwo. W pierwszej połowie Zagłębie nie przeprowadziło ani jednej groźnej akcji. Napastnik Michał Chałbiński nie mógł się doczekać wsparcia kolegów z zespołu.
Najbliżej zdobycia gola dla drużyny z Lubina był Łukasz Mierzejewski, który wszedł na boisko w drugiej połowie. Po podaniu Mateusza Bartczaka znalazł się w sytuacji sam na sam, ale jego strzał zablokował bramkarz Dynama. Także gospodarze nie pokazali w meczu rewanżowym niczego nadzwyczajnego. Im wystarczył jednak zadatek w postaci bramki strzelonej na wyjeździe.
Dynamo Mińsk to dla polskich drużyn przeciwnik bardzo trudny. Po raz trzeci w europejskich pucharach zespół z Białorusi wyeliminował polskich graczy – w 1984 roku w 1/8 Pucharu UEFA pokonał Widzew Łódź, a 2 lata temu w Pucharze Intertoto wykluczył z gry Odrę Wodzisław.
W piątek odbędzie się losowanie par II rundy rozgrywek; wezmą w niej udział dwa polskie zespoły: Wisła Kraków i Wisła Płock.