Już dwa miesiące temu dyrekcja szpitala wstrzymała zabiegi planowe na wszystkich oddziałach poza onkologicznymi. Pacjenci chorzy na raka są wciąż przyjmowani - ale niebawem może nie być ich czym leczyć.
Ostrzega dyrektor szpitala Janusz Chełchowski. Zgodnie z prawem, Narodowy Fundusz Zdrowia powinien płacić za wszystkie zabiegi onkologiczne, nawet jeśli przekraczają one ustalone limity. Tyle, że warmińsko-mazurski oddział Funduszu nie ma już na to pieniędzy. Wartość wszystkich nadwykonań - nie tylko onkologicznych - w całym województwie sięgnęła już niemal 80 mln złotych. Na początku października ministerstwo zdrowia znalazło wprawdzie dodatkowe pieniądze na opłacenie nadwykonań, ale już wtedy było wiadomo, że to za mało - na Warmię i Mazury popłynie jedynie nieco ponad 40 mln. A kolejnych dodatkowych środków już nie będzie - nie pozostawia złudzeń Magdalena Mil z warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ.