Na szczęście ruch na autostradzie był mały, więc nie doszło do wypadku. Kiedy Polak zorientował się wreszcie, że jedzie pod prąd, znów zawrócił. Patrol policji drogowej zatrzymał go przy tej samej bramce, przy której wcześniej zabrakło mu 20 eurocentów.
Polskiego kierowcę czeka oskarżenie o stworzenie zagrożenia dla zdrowia i życia innych uczestników ruchu drogowego.