Jest kilka powodów przeprowadzki Penna do Białego Domu. Przede wszystkim aktor definitywnie zakończył pracę przy serialu Dr House, bo scenarzyści uśmiercili graną przez niego postać doktora Kutnera. Poza tym praca u boku Obamy nie jest dla niego niczym nowym, bowiem mocno zaangażował się w kampanię wyborczą prezydenta.
Zabiegał o poparcie środowisk artystycznych i azjatów mieszkających w USA, i właśnie z tymi dwoma grupami będzie się kontaktował jako przedstawiciel Białego Domu. Aktor deklaruje, że nie rozstaje się ze swoim zawodem na zawsze, a tylko robi sobie przerwę. Pewnie także dlatego, że waszyngtońskie stawki urzędnicze mocno odbiegają od hollywoodzkich wynagrodzeń.