Nowe pokolenie zaczyna dostrzegać konieczność integracji i wspólnych działań. Co na to starsze generacje? Jak wykorzystać tę młodą polską elitę do działań na rzecz naszego kraju? Najpierw trzeba im pomóc zorganizować się, aby czuli jedność i tworzyli silną grupę, a nie rozproszone jednostki na świetnych uczelniach czy dyrektorskich fotelach w londyńskim City.
Kazimierz Marcinkiewicz, dyrektor w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju, dostrzega ogromny zapał wśród młodych Polaków na Wyspach. Myślimy o stworzeniu klubu dyskusyjnego o polskich sprawach - stwierdza były premier. Podpowiada, że trzeba pilotować kariery najzdolniejszych osób. Gdy osiągną one odpowiedni pułap i będą osobami wpływowymi, zawsze będą mogły, jak np. minister finansów Jan Rostowski, wrócić do kraju. Będą wtedy świetnie przygotowane do zajmowania odpowiedzialnych stanowisk w Polsce.
Marcinkiewicz podpowiada, że na razie trzeba opleść polską nić wokół młodej elity. Polacy w Wielkiej Brytanii czekają nie tylko na polskiego premiera, ale także np. na polskich artystów.
Na brytyjskich uczelniach studiuje więcej Polaków niż Włochów i Hiszpanów. Wśród krajów UE Polacy ustępują Irlandczykom, Grekom, Francuzom, Niemcom oraz obywatelom Cypru.