Zdaniem TSUE, jeśli SN uznałby, że Izbie Dyscyplinarnej brak niezależności i bezstronności, mógłby - zgodnie z wyrokiem TSUE - przestać stosować przepisy, na mocy których to właśnie do tej Izby należy rozpoznawanie sporów dotyczących przejścia w stan spoczynku sędziów SN.
W opublikowanym w czwartek stanowisku odnoszącym się do wyroku TSUE Krajowa Rada Sądownictwa podkreśliła, że Sąd Najwyższy nie może podważyć legalności innych konstytucyjnych organów Rzeczpospolitej Polskiej i nie ma kompetencji do wypowiadania się abstrakcyjnie o obowiązujących ustawach.
Jak dodano KRS "uznaje za stosowne wskazać, że wypowiadanie się, a tym samym uprzedzanie treści ewentualnego orzeczenia, jakie może zostać wydane przez Sąd Najwyższy w sprawie, w której skierowane było pytanie prejudycjalne w sprawach C-624/18 i C-625/18 jest co najmniej nieetyczne".
W szczególności tak należy odbierać publiczne wezwania skierowane do zaniechania wykonywania czynności przez sędziów, co de facto sprowadza się do egzekwowania nieistniejącego orzeczenia Sądu Najwyższego - napisano.
KRS zaznaczyła ponadto, że wyrok TSUE "w całości podziela stanowisko Rady w sprawie C-585/18, a w sprawach C-624/18 i C-625/18 nie podzielił opinii Rzecznika Generalnego E. Tancheva". KRS dodała również, że stanowisko Trybunału jest zgodne z większością argumentów przedstawionych przez pełnomocników Rady wyrażonych na rozprawie ustnej.
Trybunał nie zakwestionował umocowania Krajowej Rady Sądownictwa i Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, a wskazał jedynie, że sąd krajowy może dokonywać oceny w jednostkowej sprawie, czy organ krajowy - właściwy zgodnie z przepisami krajowymi - jest sądem niezawisłym i bezstronnym w rozumieniu art. 47 Karty Praw Podstawowych. Tym samym potwierdził, że respektuje sfery zastrzeżone dla Państw Członkowskich - czytamy w oświadczeniu KRS.
W ocenie KRS wprawdzie Trybunał w orzeczeniu stwierdził, że każdy czynnik polityczny biorący udział w powoływaniu sędziów "może rodzić wątpliwości i uruchamiać ocenę, czy sąd jest sądem niezawisłym, ale jednocześnie zwraca uwagę, że to dopiero zespół czynników - wyliczonych przykładowo - może prowadzić do ostatecznej konkluzji wykluczającej istnienie przymiotów niezawisłości i bezstronności". Jak dodano, wśród tych czynników wymieniono praktykę organów uczestniczących w procesie nominacyjnym sędziów.
Rada zauważyła ponadto, że "praktyka należy do sfery faktów". Praktyka ma to do siebie, że może ulegać zmianom w czasie. Przepisy ustrojowe mają zaś charakter uniwersalny - zaznaczono w oświadczeniu.
Poprzedni wyrok Trybunału z dnia 24 czerwca 2019 r. w sprawie C-619/18 dotyczącej niezależności Sądu Najwyższego kładł nacisk na nieusuwalność sędziów. W związku z tym niedopuszczalna jest wykładnia wyroku z dnia 19 listopada 2019 r. prowadząca do wniosku, że dopuszczalne jest odebranie sędziom i właściwemu sądowi prawa do orzekania. Taka wykładnia pozostaje w sprzeczności z fundamentalną wartością Unii Europejskiej - zasadą nieusuwalności sędziów - zwraca uwagę KRS.
Rada podkreśliła również, że nie ma żadnych instytucjonalnych uregulowań, czy okoliczności faktycznych, "które w jakikolwiek sposób uzależniałyby Radę od wpływów władzy ustawodawczej, wykonawczej czy też sądowniczej".
Rada jest organem w pełni niezależnym. Dla całkowitego usunięcia wątpliwości jednostek co do niezależności Rady należy rozważyć wzmocnienie ustrojowej pozycji członków Rady na wzór innych organów konstytucyjnych - napisano.