Piec wybuchł, bo najprawdopodobniej wlała się do niego woda z pękniętego przewodu układu chłodzenia. Ponieważ znajduje się on w hali, po eksplozji nie trzeba było ewakuować wszystkich pracowników z terenu zakładu. Na szczęście nie doszło do pożaru. Mimo to strażacy pojawili się zaraz po wybuchu.
To, czy piec będzie nadawał się do użytku, sprawdzą teraz specjaliści. Oni też oszacują straty spowodowane wybuchem. Wiadomo na pewno, że wydział, w którym doszło do wypadku, na co najmniej kilka dni zostanie zamknięty.