Największym problemem szkół nie są pieniądze , bo z tym sobie poradzą. Chodzi bardziej o kwestie merytoryczne. Nauczyciele mogą opracować takie testy, które będą zaniżały poziom w danej chwili. Jeżeli testy byłyby ogólne dla wszystkich, jesteśmy w stanie porównać je z innymi szkołami, dopracować te zagadnienia, które będą na egzaminie prawdziwe - powiedziała dyrektor jednej z wrocławskich szkół podstawowych Jolanta Nawarecka.
Urzędnicy z Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej twierdzą, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby szkoły z jednej dzielnicy porozumiały się ze sobą i wspólnie zorganizowały egzamin a potem porównały wyniki. To dla szkół jednak zbyt duże wyzwanie.