Wojsko musi zrobić krok do tyłu i umożliwić stronie cywilnej zarówno inwestycje, jak i szybką rozbudowę części cywilnej lotniska - mówił Klich. Ta sytuacja jest symboliczna, bo jest pierwszym przykładem, że bardzo ważny i duży teren – kluczowy dla rozwoju lotniska – minister obrony narodowej oddaje władzom cywilnym - wtórował mu wicepremier Schetyna.
Takie rozwiązanie pozwoli portom lotniczym przede wszystkim na rozbudowę i obsługę większej liczby pasażerów, co jest konieczne przed mistrzostwami EURO 2012.