Teraz – jak informuje reporterka RMF FM Barbara Zielińska - jedna firma posprząta ulice, chodniki, parkingi i przystanki. I będzie musiał zabrać wszystko. Tym samym skończy się podrzucanie: „My zabraliśmy śnieg z chodników, ale z powrotem wrzuciła go tam inna firma sprzątająca” – tak do tej pory tłumaczyły się firmy sprzątające.
Wiadomo już będzie, kogo konkretnie rozliczyć za zaniedbania. Prościej będzie także żądać ewentualnych odszkodowań. Jeżeli ktoś złamie nogę na nieodśnieżonym chodniku, łatwiej mu będzie znaleźć winowajcę, a nie jak dotychczas szukać go wśród kilkudziesięciu firm, które wzajemnie zrzucały na siebie winę.