Były wojewoda od początku nie przyznawał się do winy. Po usłyszeniu skazującego wyroku zachował spokój. Nie chciał też komentować całej sprawy: Sąd w Polsce jest sądem niezawisłym i ja każdy jego wyrok szanuję. Dodatkowo sąd ukarał byłego urzędnika grzywną w wysokości 45 tysięcy złotych.
Ryszard N. nie podjął jeszcze decyzji o ewentualnej apelacji i z tą, jak twierdzi jego obrońca, wstrzymają się do momentu otrzymania pełnego uzasadnienia wyroku. Rozważymy wtedy okoliczności, zobaczymy, czy są jakieś błędy w tym orzeczeniu. Wstępna decyzja pana N. jest taka, że wystąpimy o uzasadnienie tego wyroku, a potem podejmiemy decyzję - wyjaśnił.
Na sali nie pojawił się dziś drugi z oskarżonych w tej sprawie, który miał pośredniczyć w organizowaniu wyjazdu byłego wojewody do Portugalii.